Litera wcale nie jest, jak tuszy niektóry,
Czymś dowolnym, co nie ma swej architektury,
Ani uzasadnionym na pierwiastku wiecznym!
Stara jak słowo, ona czyni je statecznym.
C. Norwid: Rzecz o wolności słowa.

Przeskocz do głównej nawigacji

Prapoczątki

Często napotkamy twierdzenie, że czcionkę ruchomą jako pierwszy zastosował Jan Gutenberg żyjący w połowie XV wieku. Jednak już w starożytności znano i stosowano pojedyncze litery. Odbijano je z drewnianych, glinianych lub metalowych stempli. Znana jest grecka tkanina z V wieku p.n.e. tłoczona stemplami glinianymi. Chińczycy używali stempli drewnianych do tłoczenia rycin na papierze już około VII wieku. W Korei, w roku 1011 wydrukowano przy pomocy 81 258 płyt drzeworytowych nauki buddyzmu Tadjangen. W 1041 roku, Chińczyk nazwiskiem Pi Szeng wynalazł czcionki ruchome, które wytwarzał z gliny i wypalał. Czcionkami ruchomymi odlanymi w brązie wydrukowano w 1234 roku 50 tomów kodeksu prawa koreańskiego Sanden Remum. W Europie takie stemple były znane już w XIV wieku.

Pierwszymi w europie drukami powielanymi były średniowieczne drzeworytnicze ilustracje do ręcznie spisywanych słów i myśli. W późniejszych kodeksach z odbijanymi na całych stronach lub marginesach drzeworytami przedstawiającymi świętych, zaczęto wycinać słowa modlitw, wersety ewangelii itp. Były to pierwsze teksty powielane. Karty z treścią sklejano razem i tak powstawały pierwsze książki drukowane, zwane blokowymi lub ksylografami. W europejskich zbiorach bibliotecznych zachowało się ich około 30. Jedną z nich jest Ars Morendi (sztuka umierania) znajdująca się w Bibliotece Kórnickiej. Drzeworyt jest więc prekursorem czcionki ruchomej stosowanej w druku wypukłym.

XV-XVIII wiek

Romańskie pismo – antykwę, wzorowaną na rękopisach włoskich, wprowadzili do swoich drukarń drukarze Konrad Sweynheym i Arnold Pannartz. Pismo to, o kształtach zaokrąglonych, wycinane było na wzór minuskuły karolińskiej i ręcznego pisma renesansowego. Jedną z jego najpiękniejszych odmian zawdzięczamy Mikołajowi Jensonowi, drukarzowi francuskiemu, który w 1470 osiadł w Wenecji. Niedługo później, bo już na przełomie 1473/4 roku, K. Straube założył w Krakowie pierwszą oficynę drukarską.

Od około 1480 roku zaczął się zmieniać układ tytułu książki, a ostateczne jego dzisiejszy kształt zawdzięczamy ustaleniom z ok. 1520 roku. Karta tytułowa nabiera coraz bardziej znaczenia reklamowego zarówno dla autora jak i drukarni.

Ważne miejsce w rozwoju typografii zajmuje wenecjanin Aldus Pius Manutius (1449-1515). Działając w dobie renesansu, wprowadził on we Włoszech nowe wzory czcionki antykwy oraz kursywę - pismo romańskie. Zmniejszył też format książki a także wprowadził dekorację drzeworytniczą opartą na subtelnym rysunku inicjałów, bodiur i fryzów. W okresie odrodzenia wprowadzono też w typografii sposób symetrycznego rozmieszczenia kompozycji książki wzdłuż osi pionowej. Następne stulecia a szczególnie romantyzm, przejmowały zdobniczy charakter renesansowego drukarstwa. XVI wieku wielu rytowników pracowało nad udoskonaleniem czcionki, zmierzając do nadania jej kształtowi czytelności przy jednoczesnym estetycznym wyglądzie. Rozpowszechnia się antykwa wypierając pismo gotyckie, przede wszystkim z ksiąg łacińskich. Gotyk utrzymuje się w księgach religijnych najdłużej w Niemczech. Obok pisma prostego rozpowszechnia się kursywa. Wnętrze książki ożywiają winiety, zamknięte w prostokątne ramy inicjały, portrety ludzi wybitnych, uczonych. Inny rytownik Klaudiusz Garamond z polecenia króla Franciszka I stworzył piękne czcionki zwane "pismem królewskim". Jego antykwa, czcionka bardzo czytelna o wyrównanych proporcjach, otwiera w dziejach książki francuskiej nową epokę.

W początkach XVI wieku polskie książki zbliżone były do niemieckich. Z Norymbergii lub innych drukarń niemieckich sprowadzało się, wprost lub za pośrednictwem Czech, czcionki i klocki drzeworytnicze. Nowe kroje niemieckiej antykwy sprowadzał do Krakowa już w pierwszej połowie XVI wieku Florian Ungler. Stosował ją obok powszechnej w Polsce szwabachy. Nieco później, widzimy też wpływy drukarstwa francuskiego i włoskiego, co następnie skłania drukarzy krakowskich do opracowania nowej formy czcionki i wyposażenia drukarń w czcionkę wykonywaną w Polsce.

W XVII wieku zaczęto na kartach tytułowych, poza tradycją drzeworytu, odbijać sygnety z miedzi. Wydawnictwa zaczęły się też oddzielać od drukarń. Powstały wówczas sygnety wydawnicze. Poziom typografii stał się niski z powodu prześladowania wolnej myśli przez ruchy kontrreformacyjne. Książki wykonywane były niedbale, drukowane brzydką czcionką w dużych formatach, różnorodnymi krojami pism. Tracą więc dawną przejrzystość i spokój.

Swój piękny wygląd odzyskuje książka dopiero w wieku XVIII. Czcionka z tego okresu wzorowana jest najczęściej na francuskim piśmie renesansowym ale forma jej ulega unowocześnieniu pod wpływem ówczesnej sztuki. Spośród drukarzy, którzy wpłynęli na kształt ówczesnej typografii dużą sławą cieszył się John Baskerville (1706-1775), nauczyciel kaligrafii, wytwórca czcionek, drukarz i bibliofil. Opracował on nową czcionkę, wykorzystywaną przez innych drukarzy jako narodowe pismo angielskie. John Baskerville był przeciwnikiem stosowania w książce ilustracji. Uważał, że piękno książki powinno wynikać z doboru ładnej czcionki, z odpowiednich proporcji kolumn i marginesów, z dobrego papieru i ładnej farby. We Francji w 1755 roku Franciszek Ambroży Didot (1730-1804) udoskonalił system miar drukarskich, który wyparł dotychczasowy system lipski. Jego podstawę stanowi punkt typograficzny równy 0,376 mm (1 m = 2660 punktów). Didotowie opracowali też nową, klasyczną czcionkę drukarską. Jej cechą charakterystyczną jest prostota litery i uwydatnienie różnicy między liniami cienkimi i grubymi. Pierre Didot wyrytował do swej antykwy majuskuły z pięknie cyzelowanymi motywami zdobniczymi. We Włoszech Jan Bodoni (1740-1813), założył w Parmie drukarnię (1791), w której zastosował swoje innowacje artystyczne. Osiągnął wielką sławę dzięki nowym krojom czcionek, używanym później w wielu krajach Europy. Antykwa Bodoniego uchodziła długo za jedną z najpiękniejszych. Wyróżniała się surowością i regularnością kształtów oraz silnym przeciwstawieniem linii cienkich i grubych, w przeciwieństwie do pisma renesansowego, w którym te różnice czcionki nie były tak wyraźne. W Niemczech Jan Bogumił Breitkopf (1719-1794) z Lipska w 1777 wynalazł ruchomą czcionkę do składania nut. Pod wpływem studiów dzieł Albrechta Dürrera opracował też nową czcionkę gotycką i propagował ją jako narodowe pismo niemieckie.

W Polsce, głównym ośrodkiem drukarstwa, stała się w końcu XVIII wieku Warszawa. Rozkwit drukarstwa przypada na działalność Sejmu Czteroletniego (1788-1792). Ukazują się wówczas broszury agitacyjne, drobne pisma ulotne itp.

XIX-XXI wiek

W połowie XIX wieku rozpoczęto maszynową produkcję książki, co spowodowało zmianę jej charakteru. Znamienną cechą książki tego okresu jest brak więzi między poszczególnymi jej elementami czyli winietą, ilustracją a układem typograficznym. Czcionka jest brzydka i niekształtna. Ten upadek dobrego smaku ukazała Światowa Wystawa w Londynie (1851 r.). Rozpoczęto wówczas starania o ujęcie zasad składu w reguły typograficzne. Reguły te były tylko wskazówkami ramowymi, w obrębie których tworzono indywidualne dzieła. Jedną z takich zasad było np. numerowanie stron paginą.

Z końcem XIX wieku rozpoczęto starania o wskrzeszenie pięknej książki. Artyści zainteresowali się dawnymi ilumowanymi rękopisami, pierwszymi starodrukami z drugiej połowy XV wieku, oraz drukami XVI- wiecznymi. Na tych studiach opierali koncepcje układów typograficznych. Działo się tak głównie za sprawą artystów z Anglii. Pierwsi rozpoczęli walkę z chaotyczną ksiażką angielscy prerafaelici, których bractwo powstało w Londynie w 1848 roku. John Millais (1829-1896), Holman Hunt (1827-1910) i Dante Gabriel Rossetti (1828-1882), a później William Morris (1834-1898) i Walter Crane (1845-1915) zainspirowani myślą Johna Ruskina, głoszącego hasło "sztuka dla ludu i dzięki ludowi", podjęli walkę z brzydotą i bezstylowością. Działalność ilustratora książki, Waltera Crane'a wywołała przewrót w angielskiej sztuce drukarskiej. Idee swoje ujął Crane w dziele z 1896 roku pod tytułem Of the decorative illustration of books old and new (O zdobniczej ilustracji książek starych i nowych). W roku 1890 W. Morris założył własną drukarnię tzw. Klemscott Press w Londynie. Posługiwał się w niej prasą ręczną głosząc, że maszynowa produkcja może prowadzić wyłącznie do tandety. Morris wprowadzał reformy w typografii opierając się na studiach szaty graficznej rękopisów, inkunabułów oraz książek renesansowych. Według niego stworzenie nowych zasad układu typograficznego wymagało opracowania nowej czcionki opartej na tradycjach. Poza stosowaniem przez Morrisa elementów dawnego zdobnictwa książki i nowej formy czcionki opartej na tradycji, zwraca uwagę silny wpływ grafiki japońskiej na zdobnictwo. Idee Morrisa szybko okazały się utopijne. W XIX wieku nastąpiło unowocześnianie wielu drukarń. Wynalazek stereotypii umożliwiał odbijanie tego samego tekstu na kilku maszynach jednocześnie. Na przełomie XVIII i XIX wieku wynaleziono też pośpieszną maszynę drukującą. Fryderyk König (1774-1833) zbudował taką maszynę już w roku 1811. W 1814 wynalazł maszynę napędzaną siłą pary wodnej i tłoczącą 800 odbitek na godzinę. W roku 1886 Ottmar Mergenthaller, zegarmistrz niemieckiego pochodzenia mieszkający w Boltimore, zbudował maszynę zwaną typografem, później linotypem, wielokrotnie przyspieszającą pracę zecera. W 1897 Amerykanin Tolbert Lanston zbudował monotyp, składający i odlewający również całe wiersze ale z pojedynczych czcionek. Wynalazki Mergenthallera i Lanstona znacznie przyspieszyły skład tekstu. W drugiej połowie XIX wieku zastosowano w druku nowe maszyny drukarskie. W latach 1860-70 zbudowano w Ameryce nową maszynę rotacyjną drukującą w ciągu jednej godziny do 20000 odbitek 32-stronicowego tekstu. Wynalazek ten wyparł z drukarń drzeworyt, miedzioryt i litografię. Spowodowało to znaczne przyspieszenie druku ale jednocześnie obniżyło estetykę książki. Wszystkie wynalazki XIX wieku doprowadzały do coraz pełniejszej mechanizacji książki. Tempo jednak nie sprzyjało dbałości o artystyczne walory druku. Sytuacja taka trwała do końca XIX wieku, kiedy to zaszły istotne zmiany w poglądach na zdobienie książki. Zaczęto wówczas zespalać cały układ książki, tzn. okładkę, ilustracje, ozdobniki, format, kompozycję poszczególnych stron i wybór czcionki. 

Najwybitniejszym przedstawicielem i propagatorem idei Morrisa w Polsce był Stanisław Wyspiański (1867-1907). Rozpoczął on prace nad typografią w krakowskim tygodniku Życie, zamieszczając tam wiele winiet i ozdobników. Stosował więcej przestrzeni w tekście, większe marginesy, harmonijnie umieszczał winiety. Później zerwał z symetrią, używał wersalików, swobodnie operował winietą, różnicował też czcionkę i stosował roślinne ozdobniki tekstu. Tworzył też czcionki ręcznie. Obok Wyspiańskiego ideami Morrisa był zainspirowany Jan Bukowski (1873-1945), działający na polu typografii, będący członkiem towarzystwa Polska Sztuka Stosowana. W roku 1904 był on kierownikiem artystycznym drukarni Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kładł nacisk na projektowanie układu i kompozycji całej książki. Projektując okładki i ozdobniki czerpał z ornamentów ludowych. Wprowadzał kolor i złocenia. W układach wewnętrznych książki, pozostawał przy tradycji zwartej kolumny. Inni artyści tego okresu zajmujący się typografią to Stanisław Dębicki, Stefan Filipkiewicz, Karol Frycz, Józef Mehoffer, Edward Okunik, Antoni Procajłowicz, Adam Półtawski, Edward Trojanowski, Henryk Uziębło. Polska Sztuka Stosowana zorganizowała wystawę drukarską w 1905 roku. Rozwój grafiki książki polskiej w XX wieku przerwał wybuch I wojny światowej. Pierwszą polską czcionkę opracował i skomponował w latach dwudziestych Adam Półtawski (1881-1952). Jego czcionkę opublikowano w roku 1928 i nazwano ją antykwą polską. Nazywana też antykwą Półtawskiego stosowana była powszechnie jeszcze w latach 60. i 70. Pierwszą książkę drukowano tym pismem w Poznaniu w 1933 roku (J. Kasprowicz Moja Pieśń Wieczorna). Wybuch II wojny światowej spowodował kolejny upadek polskiej typografii.

W latach 80. zaczęto stopniowo wycofywać ołów z drukarń. W okresie kilku lat doszło w drukarstwie do całkowitego przewrotu technologicznego polegającego na wycofaniu z drukarń ołowiu i odrzuceniu przestarzałej, wypukłej typografii na rzecz druku offsetowego czyli płaskiego. Od dawna przecież, bo od roku 1798, znano i z powodzeniem stosowano druk płaski, litografię wynalezioną przez Aloisa Senefeldera z Pragi. Druk płaski zdobył szybko uznanie szczególnie w świecie artystycznym. Głównie dzięki możliwości stosowania swobodnej kreski i plam stał się ulubionym sposobem druku dla takich artystów jak Goya w Hiszpanii, Delacroix czy Daumier we Francji, Mehoffer czy Wyczółkowski w Polsce, Mucha w Czechach i wielu innych. Również i w drukarniach stosowano litografię, a później offset, głównie jednak dla potrzeb drukowania ilustracji. Do druku tekstu, górę brała wypukła typografia. Co zatem spowodowało, że właśnie w końcu lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, tak nagle porzucono blisko 550-letnie tradycje typograficzne stosowane w druku książek? Otóż odpowiedź na to pytanie jest banalnie oczywista. Chodzi o czas. O to samo co w czasach Gutenberga doprowadziło do odstąpiono od ręcznego przepisywania książek na rzecz skomplikowanej, żmudnej, ciężkiej pracy zecera i drukarza, pozwalającej jednak zdecydowanie szybciej powielać tekst.

Możliwości techniczne dzięki bardzo szybkiemu rozwojowi elektroniki, a zwłaszcza informatyki, znacznie skróciły czas przygotowania książki do druku, ale również czas samego druku oraz jej oprawy introligatorskiej. Już pierwsza faza odbywa się przy pomocy komputera. Wpływa to na szybkość pisania oraz możliwość wprowadzania na bieżąco korekty. Tekst jest dziś dostarczany do wydawnictwa błyskawicznie, za pomocą internetu. Zespół redaktorów technicznych przygotowuje materiał do druku za pomocą programów edytorskich i graficznych. Dział DTP jest dzisiejszym odpowiednikiem dawnej zecerni ręcznej. Jednak dawniej książkę np. 160 stronicową, przygotowywano około 2 tygodni. Dziś trwać to może 2 dni, przy czym dokładność i jakość jest o wiele wyższa. Dawniej skład do druku książki o tej ilości stron, ważył około tony. Był przecież przygotowywany przy użyciu ołowianych czcionek i ryg. Obecnie waży tyle co dyskietka, na której jest zapisany tekst utworu. Dziś kilogramy zamieniły się w kilobajty.

Nawigacja